Oto kolejne:
ŚWIAT WIEDŹMY Witam na moim blogu. Z zamiłowania jestem rękodzielnikiem. Z wykształcenia pedagogiem artystycznym. Wszystkie zaprezentowane prace zrodziły się w mojej głowie, a wykonały moje zręczne dłonie. Czas jaki spędzam łączy moją pasję z pracą. Jeżeli chcesz podarować oryginalny prezent dla drogiej Ci osoby, wykonuję podobne na zamówienie. Życzę estetycznych doznań.
Etykiety
- Anioł (27)
- Baranki (3)
- Batik (5)
- Bombki (4)
- Bransoletki (2)
- Fotografia (4)
- Kartki okolicznościowe (2)
- Koty (4)
- masa solna (8)
- Nagrody (1)
- Pisanki (1)
- Podkoszulki (7)
- Poduszki (3)
- Prezenty (6)
- ręcznie malowane (15)
- Rysunek (4)
- sgraffito tuszowe (5)
- Sowy (3)
- Torby ekologiczne (6)
- Wydrapywanki (12)
- Zajęcia na uczelni (1)
- Zakładka do książki (1)
niedziela, 5 lutego 2012
Wydrapywanki
Prezentuję moje odkrycia po drapaniu:
podłoże jest zrobione białą pastelą
Podłoże zrobione kilkoma kolorami, kalejdoskop krajobrazu z brzegu Odry:
podłoże jest zrobione białą pastelą
Podłoże zrobione kilkoma kolorami, kalejdoskop krajobrazu z brzegu Odry:
Wydrapwanki
Otóż odwiedziłam bibliotekę na ul. Kolistej, za książką, która jest mi potrzebna do pracy licencjackiej. Jak zwykle odwiedziłam półkę artystyczną i znalazłam wydania Małgorzaty Daszyńskiej pt. Malarskie techniki dekoracyjne". Dowiedziałam się z niej, że moje tzw. "wydrapywanki" fachowo nazywają się sgraffitio". Nie ma informacji z jakiego kraju pochodzi ta technika. Ale jak to ja, poszperam i dowiem się o historii powstania.
Dla zainteresowanych podaję instruktaż wykonania:
Otóż potrzebne są nam akcesoria:
kartka białego sztywnego papieru (brystol, ostatnia szara okładka bloku rysunkowego), pastele olejne (lub kredki świecowe), tusz kreślarski czarny (czarna farba plakatowa), a dalej to już wg. przedstawionej poniżej instrukcji:
Białą powierzchnię pokrywamy pastelami kolorowymi. Cała powierzchnia musi być zamalowana różnymi kolorami wg naszego pomysłu (plamy, paski itp.)
Następnie pokrywamy w ten sam sposób, zwykłą świecą całą powierzchnię.
Sprawdzamy palcami czy powierzchnia jest gładka, ale przed tym pamiętajmy, aby umyć dłonie.
Następnie pokrywany tuszem kreślarskim lub farbą plakatową rozwodnioną (jak śmietana do zupy) z dodatkiem 1-2nkropli gęstego płynu do naczyń lub mydła.
Bierzemy pędzel płaski (szerokości ok. 2 cm z miękkim włosiem), malujemy całą powierzchnię, ruchami od lewej do prawej i odwrotnie.
A tak wygląda końcowy efekt. Jest czarny.
Nie szkodzi, że tusz nie pokrywa całej powierzchni. Potarzamy te ruchy do 3 razy i zostawiamy do wyschnięcia. Jeżeli nie pokryta jest powierzchnia to możemy pomalować powtórnie.
Jeżeli zostaną takie prześwity, to nie jest nic złego, mamy podgląd jakie kolory położyliśmy i w którym miejscu Ale najlepsza niespodzianka polega na tym, kiedy pokryjemy drugi raz czarnym tuszem. Wtedy wygląda to tak:
Zapraszam do odkrywania świata, jak osoba, która jest niewidoma. Wtedy widzimy ciemną powierzchnię. Ja mam odczucia czegoś nieznanego, tajemniczego i nie wiem co wyjdzie z mojego drapania. Polecam podczas pracy, na magnesie na lodówce powiesić naszą pracę i spojrzeć na nią z pewnej odległości. Spróbować warto. Co odkryjemy? Jaki krajobraz lub inny nam się ukaże? Wszystko jest w naszym umyśle. W następnym poście zapraszam do odkryć, które ja zrobiłam.
Dla zainteresowanych podaję instruktaż wykonania:
Otóż potrzebne są nam akcesoria:
kartka białego sztywnego papieru (brystol, ostatnia szara okładka bloku rysunkowego), pastele olejne (lub kredki świecowe), tusz kreślarski czarny (czarna farba plakatowa), a dalej to już wg. przedstawionej poniżej instrukcji:
Białą powierzchnię pokrywamy pastelami kolorowymi. Cała powierzchnia musi być zamalowana różnymi kolorami wg naszego pomysłu (plamy, paski itp.)
Następnie pokrywamy w ten sam sposób, zwykłą świecą całą powierzchnię.
Sprawdzamy palcami czy powierzchnia jest gładka, ale przed tym pamiętajmy, aby umyć dłonie.
Następnie pokrywany tuszem kreślarskim lub farbą plakatową rozwodnioną (jak śmietana do zupy) z dodatkiem 1-2nkropli gęstego płynu do naczyń lub mydła.
Bierzemy pędzel płaski (szerokości ok. 2 cm z miękkim włosiem), malujemy całą powierzchnię, ruchami od lewej do prawej i odwrotnie.
A tak wygląda końcowy efekt. Jest czarny.
Nie szkodzi, że tusz nie pokrywa całej powierzchni. Potarzamy te ruchy do 3 razy i zostawiamy do wyschnięcia. Jeżeli nie pokryta jest powierzchnia to możemy pomalować powtórnie.
Jeżeli zostaną takie prześwity, to nie jest nic złego, mamy podgląd jakie kolory położyliśmy i w którym miejscu Ale najlepsza niespodzianka polega na tym, kiedy pokryjemy drugi raz czarnym tuszem. Wtedy wygląda to tak:
Zapraszam do odkrywania świata, jak osoba, która jest niewidoma. Wtedy widzimy ciemną powierzchnię. Ja mam odczucia czegoś nieznanego, tajemniczego i nie wiem co wyjdzie z mojego drapania. Polecam podczas pracy, na magnesie na lodówce powiesić naszą pracę i spojrzeć na nią z pewnej odległości. Spróbować warto. Co odkryjemy? Jaki krajobraz lub inny nam się ukaże? Wszystko jest w naszym umyśle. W następnym poście zapraszam do odkryć, które ja zrobiłam.
czwartek, 2 lutego 2012
Podkoszulki
Witam,
właśnie coś namieszałam na facebook. Mam nadzieję, że utworzyłam odnośnik do swojego bloga z moimi pracami. Ja wiekowa osoba i tak myślę, że radzę sobie trochę nieźle w tej nowej technologii telekomunikacyjnej. Ale co tam. Trzeba coś próbować, żeby się nauczyć. Jeżeli coś zrobiłam nie tak, to będę wdzięczna za pomoc i z góry przepraszam. Było to niezamierzone i nie celowe.
Mam rozwinięte struktury poznawcze. Dowiedziałam się tego dopiero, kiedy rozpoczęłam studia na DSW we Wrocławiu, kierunek Edukacja Artystyczna. W przeszłości edukowałam moje dzieci. Wtedy nie byłam świadoma, że to jest naprawdę fascynujące. Ta informacja to tylko do wiadomości tych osób, które mnie nie znają, a podobają się moje prace. Zresztą według starego przysłowia "człowiek uczy się przez całe życia". Trzymam się tej maksymy, ponieważ jest to mój czas. Lepiej późno, niż wcale.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie w te mroźne dni. A na osłodę wpuszczam coś ............., żeby ocieplić naszą aurę. Na drugim zdjęciu jest stare, spalone drzewo w parku popowickim. Co widać w środku?
właśnie coś namieszałam na facebook. Mam nadzieję, że utworzyłam odnośnik do swojego bloga z moimi pracami. Ja wiekowa osoba i tak myślę, że radzę sobie trochę nieźle w tej nowej technologii telekomunikacyjnej. Ale co tam. Trzeba coś próbować, żeby się nauczyć. Jeżeli coś zrobiłam nie tak, to będę wdzięczna za pomoc i z góry przepraszam. Było to niezamierzone i nie celowe.
Mam rozwinięte struktury poznawcze. Dowiedziałam się tego dopiero, kiedy rozpoczęłam studia na DSW we Wrocławiu, kierunek Edukacja Artystyczna. W przeszłości edukowałam moje dzieci. Wtedy nie byłam świadoma, że to jest naprawdę fascynujące. Ta informacja to tylko do wiadomości tych osób, które mnie nie znają, a podobają się moje prace. Zresztą według starego przysłowia "człowiek uczy się przez całe życia". Trzymam się tej maksymy, ponieważ jest to mój czas. Lepiej późno, niż wcale.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie w te mroźne dni. A na osłodę wpuszczam coś ............., żeby ocieplić naszą aurę. Na drugim zdjęciu jest stare, spalone drzewo w parku popowickim. Co widać w środku?
Anioł
Obecnie jestem obłożona literaturą do moje pracy licencjackiej. Idzie mi to trochę opornie. Po każdej przeczytanej literaturze, zmienia mi się plan i znowu zaczynam od nowa.
Anioły to mój relaks. Wysuszone i pomalowane wyglądają jak poniżej.
Jeżeli ktoś lubi poezję śpiewaną, polecam stacje on-line RMF piosenka literacka. Odlotowo pracowało się przy niej.
Dziś moja mama ma urodziny. Kończy 79 lat. Cieszę się, że jest wśród nas.
Z tej okazji oddam je w prezencie osobom, którym podobają się lub nie. Proszę o komentarz.
Losowanie zrobię 12 lutego.
Anioły to mój relaks. Wysuszone i pomalowane wyglądają jak poniżej.
Jeżeli ktoś lubi poezję śpiewaną, polecam stacje on-line RMF piosenka literacka. Odlotowo pracowało się przy niej.
Dziś moja mama ma urodziny. Kończy 79 lat. Cieszę się, że jest wśród nas.
Z tej okazji oddam je w prezencie osobom, którym podobają się lub nie. Proszę o komentarz.
Losowanie zrobię 12 lutego.
środa, 1 lutego 2012
Anioł
To drugi chuligański anioł. Temu skrzydło opadło. Dlaczego? Może z jednej strony to aniołek, a z drugiej diabełek?
Pomalowałam mu serce. Może ten dzień jest wyjątkowy? A może i będą wszystkie.
Pozdrawiam ciepło.
Pomalowałam mu serce. Może ten dzień jest wyjątkowy? A może i będą wszystkie.
Pozdrawiam ciepło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)